Regulacje nie do końca uczciwie proponowane przez przeciwników bitcoina

O zachwycających zaletach bitcoina napisano już wiele a napisze się jeszcze więcej. Stopniowe i coraz częstsze przenikanie do mainstreamu potwierdza rosnące zainteresowanie walutą będącą zarazem technologią. Wszystko wskazuje że oto nieubłaganie nadchodzi czas zmian. Bo wszelka zmiana jest koniecznym warunkiem postępu i ewolucji.
Nie wszystkim się to oczywiście podoba i nie brak obrońców starego systemu, którzy posługując się retoryką ochrony konsumentów, bezpieczeństwa, zapobiegania przestępczości lub wszystkich tych argumentów na raz forsują przed opinią publiczną bez zmrużenia oka swój program. Jak nietrudno dostrzec ma on za zadanie przede wszystkim ochronę interesów wielkich korporacji finansowych zagrożonych wymarciem. Ostatnio najlepszymi przykładami takiej podwójnej etyki było słynne już nagranie telewizyjne przedstawiciela MasterCard przestrzegające przed kryptowalutami oraz równie interesujące stanowisko Western Union w sprawie bitomatów przy okazji publicznej dyskusji nad BitLicense w stanie Nowy Jork.
W pierwszym przypadku Matthew Driver – szef MasterCard na Poludniowa Azję i Pacyfik – tonem dinozaura przestrzegającego przed plagą małych ssaków przez 4 minuty i 20 sekund przekonuje do kamery, że należy wreszcie zrozumieć czym tak naprawdę są kryptowaluty oraz jakie niosą ze sobą zagrożenia. Otóż w jego ocenie bitcoin to przede wszystkim niepewny środek przechowywania wartości (tezauryzacji) o zmiennej cenie, który może być używany w niejasnym celu. Jest zbliżony do gotówki internetowej. Więc proponuje on rozwiązania służące zwalczaniu niedoskonałości gotówki poprzez zbudowanie przejrzystego i wielofunkcyjnego systemu finansowego. Dalej w tym tonie opowiada o zaletach, które ma do zaoferowania polityka MasterCard budowania rozwiązań „ponadgotówkowych”, lepszych dla konsumentów, biznesu oraz rządów. Dla kontrastu gotówka jest zła, transakcje nią dokonywane są podejrzane, umożliwiają nielegalny handel, oraz unikanie płacenia podatków. Na koniec tych wywodów pyta retorycznie czy anonimowość płatności nie może budzić podejrzeń? Całość można obejrzeć tutaj (https://www.youtube.com/watch?v=bO4jHXjCXw8#t=211). Całe przedsięwzięcie medialne zbiegło się z energiczną akcją lobbyingową firmy w australijskim senacie. Lista rozwiązań, których domaga się MasterCard jest dość spora, od zdefiniowania kryptowaluty począwszy po centralizację obrotu i stworzenie czegoś na wzór banku centralnego mającego zapewnić lepszą stabilność kursu. Ponadto ostrzega przed potencjalnymi zagrożeniami płynącymi z wykorzystania bitcoina jako „pseudoanonimowego” środka płatności oraz wzywa ustawodawców do zapewnienia równych warunków konkurencyjności dla wszystkich systemów płatności operujących w sektorze usług finansowych.
Powyższy przykład pokazuje jak oderwany od rzeczywistości jest świat finansów wobec fenomenu bitcoina. Pomysł eliminacji gotówki jest pomysłem zniewolenia i uzależnienia ludzi od korporacji, które będą miały wyłączną i pełną kontrolę nad zasobami finansowymi całej ludzkiej populacji. Regulacja bitcoina idąca w kierunku proponowanym przez MasterCard ma na szczęście znikome szanse na realizację choć nie sposób ręczyć za polityków australijskich, którzy będą zapewne w jakimś stopniu próbowali realizować postulaty giganta finansowego. Tyle, że mogą po prostu nie zdążyć bo niebawem pojawią się zdecentralizowane usługi w rodzaju OpenBazaar wynoszące bitcoina na zupełnie nowe poziomy. Rządy nie poradziły sobie z piractwem internetowym więc nie poradzą sobie raczej z walutami kryptograficznymi aby je skutecznie zakazać albo przynajmniej jakoś kontrolować. OpenBazaar to wielkie zdecentralizowane targowisko, gdzie każdy będzie mógł kupić i sprzedać za bitcoiny w zasadzie wszystko i to rzecz jasna anonimowo. Bazaru nie da się ani wyłączyć ani kontrolować i może się stać wielkim hitem zmieniając zachowania konsumentów i cały obraz rynku. Premiera ma się odbyć w pierwszych miesiącach 2015 zostało więc niewiele czasu.
Drugi przykład to Western Union i postulat dotyczący bankomatów do sprzedawania bitcoinów złożony przez firmę do biura FSA w trakcie wysłuchania publicznego odnośnie BitLicense. Jak ujawniło biuro firma wskazywała nawet na konieczność uzyskiwania odpowiednich pozwoleń na lokalizację i ekspozycję ATM kiosków w miejscach publicznych. Inne kwestie poruszane przez Western Union dotyczyły m.in. zaostrzenia wymogów licencjonowana operatorów bitomatów, a także tych związanych z procedurami mającymi przeciwdziałać procederowi prania brudnych pieniędzy.
Western Union starają się dać do zrozumienia, iż objęte nowymi przepisami podmioty, powinny podlegać pod wszystkie związane z tym wymagania prawne i to w połączeniu z dodatkowymi obostrzeniami. Przyszłe przepisy należałoby w tym przypadku wprowadzić z uwagi na na dodatkowe niebezpieczeństwa powiązane z transmisją walut cyfrowych. Retoryka zatem i w tym wypadku skupia się na bezpieczeństwie konsumentów ale jak można się domyślać firma chciałaby także wprowadzić rozwiązania mające utrudnić stawianie bankomatów w pobliżu punktów z usługami Western Union.
Patrząc na oba powyższe przykłady i lansowany mit przestępczej użyteczności bitcoina trzeba powiedzieć, że wbrew pozorom niespecjalnie nadaje się on do nielegalnych operacji a zwłaszcza prania brudnych pieniędzy. Oczywiście łatwość z jaką można przesuwac środki robi wrażenie, w ciągu jednej godziny można oprzelać praktycznie dowolną kwotę po śmiesznie niskich kosztach rzędu kilku centów. Tym niemniej wszelkie głosy o finansowaniu terroryzmu można póki co śmiało włożyć między bajki. W trakcie zeznań przed komisją ds służb specjalnych przed amerykańskim Kongresem agent specjalny Edward Lowery powiedział, że w odniesieniu do cyber przestępców o międzynarodowym zasięgu oraz operujących w znacznym zakresie nie dostrzeżono jak dotąd wykorzystywania bitcoina do celów kryminalnych. Dlaczego więc przestępcy wbrew temu co się słyszy nie korzystają z bitcoina? Ostatecznie trudno jest powiedzieć dlaczego tak jest ale najprawdopodobniej fakt istnienia publicznego zapisu wszystkich transakcji może mieć tu znaczenie. Adresy publiczne są oczywiście anonimowe ale tą anonimowość poprzez badanie ciągu transakcji można wyeliminowac bo ostatecznie bitcoiny trafią na adres jakiejś giełdy powiązanej z danym portfelem. Tak więc bitcoin nie jest anonimowy, jest pseudonimowy i wasciciela portfela jednak da się ustalić. Wówczas jeśli władze mają podstawy aby dana osobę podejrzewać o takie czy inne działania można sobie wyobrazić scenariusz objęcia jej obserwacją aż do zatrzymania tej osoby lub grupy co zresztą miało już miejsce w przeszłości w odniesieniu do wielkich oszustów czy osób zajmujących się handlem narkotykami na wielka skalę.
Dla kontrastu inaczej jest w przypadku scentralizowanych procesorów płatności trzymających swoje księgi w ukryciu albo w dziwnych jurysdykcjach poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości lub regulatorów. Tam wypłacenie gotówki bez śladu transakcji nawet z użyciem pseudonimu jest dużo lepszym rozwiązaniem gwarantjącym przestępcom pełne bezpieczeństwo.
Tak więc póki co w świecie przestępczym króluje gotówka w formie banknotów jako najlepszy sposób wzajemnych rozliczeń w półświatku. Bitcoin również nie znalazł i iraczej nie znajdzie zastosowania przez wielkie organizacje terrorystyczne. Czas pokaże, czy w najbliższym czasie rozwój nowego systemu zostanie skutecznie zahamowany przez największych graczy, stosujących nierzadko chwyty poniżej pasa w debacie na temat regulacji.

IMF and World Bank Annual Meeting Discusses Block Chain’s Potential (and what comes out of it)

Recent discussion on the IMF and World Bank meeting has brought up the subject of bitcoin and the benefits of blockchain (http://www.coindesk.com/imf-world-bank-panellists-discuss-block-chains-potential)
It seems that the comments made were all in skeptical tone rather than enthusiastic however there a few very positive aspects of the event.
First is the fact that bitcoin has finally made its way right to the top of the banking financial system and is being treated as a game changing technology which undermines current financial paradigm.
Second is that those skeptics actually are not fully aware what bitcoin actually is. What has traspired from the meeting were the comparisons made by some of the bankers referring to Esperanto. This is absolutely missing the nature and role for Bitcoin in the financial system. It is simply capable of creating entirely new and free sectors of economy based on cryptography. Recent remarks on bitcoin made by the most prominent businessmen like Bill Gates or Richard Branson confirm it is perceived as a new technology that in the future will change and replace many of today’s financial services.
Our impression is that the tone discussing bitcoin is reminding us of the Politbiuro meetings held in the last months before the collapse of communism in the Eastern Europe. We have heard this kind of talk before. And we know what it means.